O autorze
Marcin (1975),
mam prawo do swojego zdania, tak jak Ty masz prawo do opinii.

Selektywność poprawna słów Papieża.

www.deon.pl
Pan poseł A. R. z Ruchu Palikota woła ze stron internetowych, że "papież Franciszek znów naraził się naszym hierarchom". Wszystko to oczywiście w kontekście ostatnich słów Papieża traktujących o finansowej stronie sakramentów świętych. Zastanawiam się dlaczego nasi "entuzjaści" nauczania Franciszka nie biorą do serca WSZYSTKICH słów wypowiedzianych przez Głowę Kościoła? Skąd u nich taka wybiórczość?

Fora internetowe rozgrzane do czerwoności w wyniku zaciekłych dyskusji, a raczej ataków słownych na wspólnotę KK. Czytam i się uśmiecham (żeby nikt nie zarzucił mi, że się wyśmiewam), bo najgłośniej krzyczą Ci, którzy nie mają nic wspólnego z KK a tym bardziej z ofiarnością kościelną.
Jednocześnie zastanawiam się, dlaczego w mediach pomija się inne słowa Papieża również ważne dla całej filozofii życia? Niestety ostatnia wypowiedź Franciszka jakoś przeszła bez echa w mediach. Dlaczego? Skąd takie wybiórcze podejście do słów "uwielbianego papieża" przez oponentów KK?



Proponuję, aby wspomniany Pan Poseł (akurat blog tego Pana czytałem) odniósł się również entuzjastycznie do słów Papieża broniącego świętości życia. Tego samego Papieża, którego nazwał na swoim blogu "koszmarem Episkopatu".

Tymczasem 22 września zakończyła się w Rzymie konferencja lekarzy, do których zwrócił się Papież Franciszek. Przypomniał on wszystkim o potrzebie zwracania uwagi na ludzkie życie, "szczególnie zwracanie uwagi na życie najbardziej bezbronne, a więc niepełnosprawne, chore, nienarodzone, życie dziecka czy starca, które jest najbardziej bezbronne. W kruchej ludzkiej istocie każdy z nas ma rozpoznać oblicze Pana, który w swym ludzkim ciele doświadczył obojętności i samotności, na jakie często skazujemy najuboższych czy to w krajach na drodze rozwoju, czy też w społeczeństwach zamożnych. Każde dziecko nienarodzone, a skazane niesprawiedliwie na aborcję, ma oblicze Jezusa Chrystusa, który jeszcze przed narodzeniem i zaraz po nim zaznał odrzucenia przez świat. Mówiłem o dziecku, przejdźmy teraz do starców: każdy z nich, także chory czy u końca swych dni nosi w sobie oblicze Chrystusa. Nie można ich wyrzucać, jak proponuje «kultura wyrzucania na śmietnik»! Nie można ich wyrzucać!”.

Dziwnym trafem akurat te słowa Papieża trafiają w pustkę medialną.
Nikt ich nie komentuje, nikt nie przyklaskuje, a dotychczasowi "eksperci papiescy" jakby nie słyszą co także do nich mówi Franciszek. Przecież mówi również ważne przesłanie, że nie ma prawdziwego rozwoju bez szacunku dla świętości życia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Lubię tę waszą wybiórczość i mam z niej ubaw.
Trwa ładowanie komentarzy...